Patronka parafii Najświętsza Maria Panna

      Fenomenem polskiej religijności jest kult Maryi, matki Jezusa. Kult ten związany jest nierozdzielnie z dziejami Polski i trwa od samego początku chrześcijaństwa w naszym kraju, tj od 966 roku. Najstarszym świadectwem charakterystycznego dla Polaków kultu Maryi jest średniowieczna pieśń "Bogurodzica Dziewica". Daje ona skrótowy wykład wiary,przedstawiając Jej podstawowe prawdy: Boskie Macierzyństwo, nienaruszone Dziewictwo, pośrednictwo na ziemi i orędownictwo w niebie.

   W ciągu ponad tysiąca lat Maryja uwieczniana była w tysiącach wyobrażeń. Najsłynniejszym w Polsce przedstawieniem Maryi jest obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem (typu Hodegetria),przechowywany w klasztorze na Jasnej Górze w Częstochowie. Wedle wszelakiego prawdopodobieństwa obraz pochodzi z Konstantynopola, skąd przez Ruś dostał się do Polski. Jak podaje Zbigniew Podgórzec w swojej pracy "Kult obrazów Maryi w Polsce", pierwszą wzmiankę o obrazie znajdujemy w dziele Jana Długosza "Liber Beneficiorium". Według niego, książę Władysław Opolczyk fundując w Częstochowie w 1382 roku klasztor dla przybyłych z Węgier paulinów, ofiarował im równocześnie wyobrażenie Bogurodzicy. W swym fundamentalnym dziele "Historia Polonica", Długosz stwierdza:"...Z całej Polski i krajów sąsiednich: Śląska, Moraw, Prus i Węgier na uroczystość Maryi świętej, której rzadki i nabożny obraz w tym miejscu się znajduje, zbiegał się lud pobożny dla zdumiewających cudów jakie za przyczyną naszej Pani i Orędowniczki tu się dokonały". Aktualna pod względem malarskim wersja obrazu pochodzi z lat 1431-1433.

   W 1430 roku,złodzieje, zwabieni bogactwem wotów, którymi ozdobiony był obraz, zbezcześcili go. Cudowną ikonę połamano, a oblicze Matki Bożej napiętnowano cięciami miecza. W tym stanie przewieziono obraz do Krakowa, gdzie sam król Władysław Jagiełło zatroszczył się o przywrócenie mu dawnej świetności. Wtedy to król Jagiełło, jako zadośćuczynienie za poniesioną przez Maryję zniewagę, kazał ruskim zwyczajem, przysłonić obraz srebrną ryzą. Tak odnowiony i upiększony wizerunek odprowadzony został w uroczystej procesji z Krakowa na Jasną Górę.

   Kiedy w 1655 roku król szwedzki Karol Gustaw najechał na Polskę, cały kraj znalazł się pod panowaniem protestanckich Szwedów. Król Jan Kazimierz schronił się za granicę, zaś ostatnim bastionem oporu był klasztor na Jasnej Górze w Częstochowie. Fakt obronienia klasztoru uznano za cud, spowodowany opieką Matki Bożej, której wizerunek znajduje się w jasnogórskiej kaplicy. W podzięce, 1 kwietnia 1655 roku król Jan Kazimierz ogłosił we Lwowie Matkę Bożą Częstochowską, Królową Polski.

   W tym czasie członek zgromadzenia pijarów, Jan Stanisław Papczyński (1631-1701) ogłosił ideę założenia wspólnoty zakonnej, która szerzyłaby praktykę osobistego ofiarowania się Niepokalanej Maryi. W 1699 r. papież Innocenty XII zatwierdził regułę tego zgromadzenia. W ten sposób, w Polsce na 150 lat przed ogłoszenie dogmatu Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny,powstał zakon księży marianów, którego celem był kult Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. W 1717 r. papież Klemens XI wydał dekret koronujący ikonę częstochowską. W ten sposób Królowa Polska stała się niejako Królową Świata.

   Drugie wyobrażenie Matki Bożej, które zostało koronowane na terenach Polskich, to obraz Matki Bożej z barokowej bazyliki św. Anny w Kodniu nad Bugiem. W I połowie XVII wieku zdobił on kaplicę papieską w Rzymie. W 1630 roku magnat polski Mikołaj Sapieha zaniemógł i wobec przedłużającej się choroby udał się do Rzymu, by tam modlić się o zdrowie . Papież Urban VIII odprawił Mszę Świętą w jego intencji właśnie przed obrazem, który dziś zdobi kodeńską bazylikę. Sapieha odzyskał zdrowie i poprosił papieża o darowanie mu obrazu. Gdy papież stanowczo odmówił, ten wykradł obraz i przewiózł go do Kodnia. Od razu też wizerunek wsławił się cudami na całe Podlasie. Papież początkowo kategorycznie domagał się zwrotu malowidła, jednakże zniewolony błaganiem księcia Sapiehy, by nie pozbawiał ludzi Podlasia cudownego obrazu, ofiarował mu go pod warunkiem odbycia odpowiedniej pokuty. Sapieha odbył pieszą, pięciomiesięczną, pokutną pielgrzymkę do Rzymu. Jego syn, Jan Fryderyk Sapieha wyjednał u papieża Innocentego XIII zgodę na koronację obrazu, której dokonano w 1723 r.

   Również z XVII w. pochodzi słynący cudami obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem w Piekarach Śląskich. Gdy w 1680 r. wybuchła zaraza w Czechach, cesarz Leopold uprosił biskupa krakowskiego i przełożonego zakonu Jezuitów w Piekarach, by przesłał mu na jakiś czas obraz. Przewieziono go wówczas do Pragi, gdzie obnoszony był w procesjach błagalnych po ulicach. Po wygaśnięciu zarazy obraz powrócił do Piekar. Trzy lata później, w 1683 r., modlił się przed wizerunkiem Matki Bożej Piekarskiej Jan III Sobieski, ruszając z odsieczą pod Wiedeń. Również przed tym obrazem, elektor saski Fryderyk August, wybrany na króla Polski, jako August II Mocny, doznał łaski olśnienia i przyjął wyznanie rzymskokatolickie. Zwieńczeniem ufności pokładanej w Matce Bożej Piekarskiej oraz w podzięce za łaski było ukoronowanie wizerunku Maryi w 1925 r. dekretem Piusa XI.

   Dzięki zawierzeniu Maryi naród polski przetrwał lata niewoli, klęsk żywiołowych i sprzysiężeń politycznych. Dzięki Niej naród wytrwał przy polskości w ciągu całego XIX w.

   W 1920 roku w dzień święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, wojska polskie pod wodzą Józefa Piłsudskiego odrzuciły spod Warszawy bolszewicką nawałę. Cud nad Wisłą - jak zgodnie określono zwycięstwo wojsk polskich - stał się ratunkiem dla Europy przed komunistycznym potopem.

   Także czas II wojny światowej i pół wieku komunizm Polacy przetrwali w łączności z Maryją. W 1956 r., pod nieobecność więzionego przez komunistów Prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego, przewodniczący Episkopatu Polski biskup Michał Klepacz złożył przed częstochowską Maryją Jasnogórskie Śluby Narodu, powstałe z inicjatywy więzionego Ks. Prymasa Wyszyńskiego. Był to akt wznawiający złożone 300 lat wcześniej przez króla Jana Kazimierza przyrzeczenia czystości moralnej. Jasnogórskie Śluby Narodu wzywały Polaków do wyrzeczenia się zadawnionych wad narodowych, nałogów i nienawiści społecznej, zniekształcających psychikę i charakter Polaków. Ślubowanie Maryi wyrzeczenia się grzechu miało ocalić Polskę z "potopu apostazji moralnej" w połowie naszego stulecia. 10 lat później, z okazji tysiąclecia chrztu Polski, również z inicjatywy Ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego, ogłoszony zostaje Akt Oddania w Niewolę Miłości Maryi, w którym Matce Bożej powierzono opiekę na narodem polskim w drugim tysiącleciu.

   Miłość i cześć, jakimi naród Polski otacza Maryję, ma swój najpełniejszy wymiar w corocznych pielgrzymkach do sanktuariów Matki Bożej, w tym przede wszystkim na Jasną Górę.

   Pierwsza pielgrzymka wiernych z Warszawy odbyła się w 1711 roku. Przez wieki pielgrzymowali ludzie prości i możnowładcy, osoby duchowne i bohaterowie narodowi. U stóp Ikony Jasnogórskiej padali na kolana Stanisław Żółkiewski, Stefan Czarniecki, Karol Chodkiewicz, Tadeusz Kościuszko i Ojciec Święty Jan Paweł II.

   Wizerunek Ikony Częstochowskiej znany jest na całym świecie, ale przede wszystkim spotkać go można w każdym polskim domu. Mały obrazek Matki Bożej Częstochowskiej ma swoje miejsce w każdej książeczce do nabożeństwa. Kult Matki Bożej jest kultem żywym.

   Ważnym elementem tego kultu są koronacje obrazów. Świadczy o tym ich liczba. Oznacza to spotęgowanie w ostatnim czasie kultu Maryi jako Królowej Polski, jedynej władczyni dusz i serc katolików polskich.

   Kult Maryi w istniejących w Polsce wyobrażeniach jest czcią ogólnonarodową. Świadczy o tym liczebność pielgrzymów do poszczególnych sanktuariów, w których znajdują się wizerunki Maryi. Przejawem kultu są też określenia, jakimi wierni obdarzają Maryję przedstawioną na danym wizerunku. W "Liber miraculorum", prowadzonej od 1402 roku na Jasnej Górze odnaleźć można następujące określenia: Opiekunka, Pośredniczka miłosierdzia, Pocieszycielka, Uzdrowicielka, Protektorka w beznadziejności. Oznacza to, że każdy człowiek czci Matkę Bożą zależnie od tego, jakiej pomocy Maryi jest w danej chwili potrzeba lub jaka jest mu najbliższa. Jedno wyobrażenie zbliża go do Maryi jako matki, inne pozwala mówić o Niej jako Uzdrowicielce, a jeszcze inne każe czcić jako Królową Polski, czy danego regionu.

   Naród coraz bardziej świadomy jest tego, że wszystko postawić należy na Maryję, jak w swoim czasie uczynił to ksiądz kardynał Stefan Wyszyński i oddać się w Jej macierzyńską niewolę, jak czynił to Ojciec Święty Jan Paweł II. Polska bez swojej Królowej istnieć nie może. Jej wsparcie i orędownictwo odczuwalne było w całej naszej historii.

   Matka Odkupiciela zdobi parafię chojeńską w Łodzi. Zawierzmy Jej wszystkie nasze dzienne sprawy.

Mirosław Orzechowski, Aspekt Polski, marzec 2000 roku - nr specjalny

                    —————

odpust 11 października
czytania Mszalne:
Iz 7,10-14;
Ps 40 (Przychodzę Boże pełnić Twoją wolę);
Ga 4,4-7; Łk 1,26-38